ZUCHY - NA JEDNEJ FALI

Pasją do lotnictwa rodzin nie nakarmimy

KATEGORIA: Poznań

„Pasją do lotnictwa rodzin nie nakarmimy” czy „Dziś jeszcze polecisz” to tylko dwa z wielu haseł na banerach wywieszonych w strefie ogólnodostępnej w terminalu lotniska w Poznaniu.

Trwa tam protest pracowników lotniska, należących do Organizacji Związkowych „NSZZ Solidarność” oraz „Porozumienie 2014” działających w Porcie Lotniczym Poznań Ławica. Jednym z postulatów Organizacji Związkowych jest podwyżka wynagrodzenia zasadniczego w wysokości 1500 zł dla każdego z pracowników oraz zobowiązanie ze strony pracodawcy do corocznych podwyżek, tzw. „inflacyjnych”. Związkowcy, w sporze zbiorowym z Zarządem, pozostają od listopada ubiegłego roku, jednak dopiero w marcu zdecydowali się nagłośnić sprawę medialnie. 25 marca odbyła się zorganizowana przez stronę związkową konferencja prasowa, na której pracownicy podkreślili, że suma podwyżek za ostatnie lata jest niższa niż poziom inflacji.

„Przez niskie zarobki na lotnisku, większość z Nas, pracowników, jest zmuszona do tego, aby pracować gdzieś jeszcze dodatkowo” – mówił Witold Łożyński, Dyżurny Operacyjny Portu Ławica. Związkowcy przyznali także, że przychodzą do pracy chorzy, ponieważ za tzw. „L4” odejmowane z pensji są dodatki, które w niektórych działach stanowią prawie 40% pensji.

„Na ten moment nie planujemy żadnej akcji, która miałaby wpłynąć na przepływ pasażerski. Bardziej wskazujemy, żeby ludzie wiedzieli, z jakim poziomem problemów my się tutaj borykamy. To jest nasz główny cel” – mówił w zeszłym tygodniu na konferencji prasowej przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w Porcie Lotniczym Poznań - Ławica Krzysztof Cierzniak.

Zarządzający Lotniskiem nie chcą przychylić się do postulatów Związkowców.
„Wg opinii pracodawcy żądanie związków zawodowych jest nierealne i absolutnie nie ma uzasadnienia dwucyfrowego wzrostu wynagrodzeń, ani w sytuacji spółki, ani w sytuacji na rynku pracy” – podaje rzecznik prasowy Portu Lotniczego Poznań Ławica - Błażej Patryn - w komunikacje prasowym przesłanym do PAP.

Innego zdania są związkowcy, którzy w swoim komunikacie do PAP podnoszą argument wyjątkowości środowiska pracy jakim jest Port Lotniczy.
„Porównywanie zarobków pracowników naszego Lotniska ze średnią krajową i próba udowodnienia, że nie jest tak źle, jest o tyle chybiona, że instytucja portu lotniczego rządzi się innymi prawami. Zdecydowana większość pracowników na Lotnisku ma bardzo dużą odpowiedzialność związaną z bezpieczeństwem wykonywanych operacji lotniczych. Ilość wymagań, certyfikatów i uprawnień jest bardzo duża.” – czytamy w komunikacie. 

Związkowcy zwracają również uwagę na rekordowe wyniki finansowe Spółki w 2024 r., oraz predykcje na rok bieżący.  Według statystyk cyklicznie udostępnianych w mediach społecznościowych Instytucji, w 2024 roku obsłużono tu ponad 3 mln pasażerów, a w bieżącym roku padły dwa kolejne, miesięczne rekordy.

Pomiędzy przedstawicielami związków zawodowych, a zarządem, odbyły się dwa spotkania mediacyjne,  które są kolejnym z etapów sporu zbiorowego. Pomimo tego, że obie ze stron jasno wypowiadały się o chęci zawarcia kompromisu, mediacje do tej pory nie przyniosły zamierzonego skutku.

Związkowcy jednak nie pozostają bierni i zaplanowali na dzień 3 kwietnia pikietę na parkingu przed lotniskiem, która zacznie się o godzinie 8:00. Wydarzenie ma wyeksponować ich niezadowolenie z obecnej sytuacji. Członkowie związków podkreślają, że protest nie będzie miał wpływu na bezpieczeństwo oraz płynność obsługi pasażerskiej. Pracowników poznańskiej „Ławicy” wesprą także członkowie innych organizacji związkowych działających w Wielkopolsce i poza naszym województwem.

Śledźcie Aferę, żeby być w centrum informacji.

aut. Aferowiczka

Ta strona wykorzystuje cookies tylko do analizy odwiedzin. Nie przechowujemy żadnych danych personalnych. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystywanie cookies, możesz je zablokować w ustawieniach swojej przeglądarki.

OK